Choć bryła ziemi przywaliła
Mnie w ciemnym grobie,
To dusza moja zawsze, miła,
Będzie przy tobie.
Miłość i w grobie nie oszczędzi
Mi ślepych wzruszeń,
O tobie w kraju niepamięci
Pamiętać muszę.
Kiedy żegnała ziemskie słońce
Ma dusza niema,
Kładłem nadzieję mą w rozłące -
Rozłąki nie ma.
Ujrzałem piekno duchów czystych
I zapłakałem,
Twarzy twej w rysach promienistych
Nie rozpoznałem.
Cóż dla mnie blask nieskończoności
I szczęście raju?
Ze mna są ziemskie namiętności
W nieziemskim raju.
Tą samą ciągle śnię i roję
Myślą jedyną,
Zazdroszczę, tęsknię i łzy moje
Jak dawniej płyną.
Kiedy muśnięta obcym tchnieniem
Twarz ci zapała,
Dusza ma ruszy z posad ziemię,
Tak będzie drżała.
Gdy zasypiając westchniesz może
Cudzym imieniem,
To we mnie od tych słów rozgorze
Ogień płomieniem.
Wara innego ci miłować!
O, wara tobie!
Tyś, zaślubiona mocą słowa,
Jest ze mną w grobie.
Po cóż mi lęk twój i westchnienia
Słane do nieba?
Spokoju ani zapomnienia
Mnie nie potrzeba!
1
Wychodze sam jeden - przede mną w step droga
Jak srebrny pas błyska w szarawej mgły chmurach;
Noc cicha - pustynia wpatruje się w Boga
O gwiazdy ze sobą już szepczą w lazurach.
2
Niebiosa tak cudnie jaśnieją śród mroku!
I ziemia zasnęła w gwiazd blasku uroczym...
Skąd ból ten w mej duszy? skąd łza ta w mym oku?
Czy czekam ja na co? ... Czy żal mi tak po czym?...
3
Niczego od życia nie czekam już zgoła -
Od żalu-m za moją przeszłością daleki...
Chcę tylko swobody i ciszy dokoła,
Zapomnieć o wszystkim i zasnąc na wieki.
4
O zasnąć na wieki - lecz nie snem mogiły...
Inakszy spoczynek mej duszy ja roję:
W samotnym mym sercu niech życia wrą siły,
Niech ciche westchnienie kołysze pierś moję...
5
Nad grobem dąb krzepki koronę nich zgina
I wietrzyk niech w jego zieleni szeleści,
A we dnie i w nocy ma jasna, jedyna
Piosenką miłości niech duszę mi pieści.
Gdy dzwon zapłacze-
Dziewczę rozpacza,
Zraszaja różaniec jej łzy.
Wbrew woli.
Wbrew woli.
Ukryta przed światem w klasztornej pomroce,
Gdzie gaśnie nadzieja, bezsenne są noce.
I moje serce
Piersi rozrywa,
I bije, bije, bije.
Los każe,
Los każe,
Bym z serca na zawsze wygonił kochanie
I dziewczę zapomniał, lecz tak sie nie stanie.
O śmierć, nieśmiertelność,
O życie, zagładę
Nie dbają dziewczyna i serce;
I serce,
I dziewczę
Ma jedno strapienie i jedna ma chęci:
Bo serce chce szczęścia, a dziewcze świat nęci.